19.11.2016

Słoń w autobusie?

Czy to możliwe, żeby słoń jechał autobusem?


Foka prowadziła taksówkę, wieloryb jechał na rowerze, świnia na deskorolce, a żyrafa leciała samolotem?



Odpowiedzi na te pytania znaleźć można w nowej pozycji wydawnictwa Prószyński i S-ka. Autorka, Patricia Cleveland-Peck, w zabawny sposób przedstawia, co by było gdyby zwierzęta podróżowały różnymi środkami transportu. Rymowany tekst jest przystępny dla młodego odbiorcy, a zawarty w nim absurd zachęca do rozwijania wyobraźni. Jest to doskonała okazja do poznawania zarówno zwierząt, jak i środków transportu. Można płynnie wyjść poza ramy książki i puścić wodze fantazji, wymyślając inne zwierzęta w nowych środkach transportu :)



Na uwagę zasługują również ciekawe ilustracje Davida Tazzymana, obok których nie można przejść obojętnie.



Przyznam szczerze, że po pierwszym przeczytaniu czułam niedosyt. Miałam wrażenie, że tekst ma wydźwięk negatywny, bo przecież nie pozwala się tu słoniowi jechać autobusem, powołując się na jego wymiary:
Słoń w autobusie? Nie, nie ma mowy!
Gdy wsiądzie olbrzym, zamęt gotowy!
Bo szary kolos ma wielki zad –
Czy po siedzeniach zostanie ślad?

Podobnie jest z innymi zwierzętami. Autorka daje im do zrozumienia, że nie mogą podróżować tak, jak ludzie. Przy kolejnych podejściach do książki zauważyłam, że dzieciaki inaczej to odbierają. Dla nich jest to forma żartu, ale też wyjaśnienia, dlaczego tak się dzieje.


Moim zdaniem książka może być wspaniałą podstawą do dalszej zabawy i poznawania.



Autor: Patricia Cleveland-Peck
Ilustracje:  David Tazzyman
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka 

Wpis powstał w ramach projektu 'Przygody z książką':



24.09.2016

A Ty masz już swoją TchiboCard?

Wszystko zaczęło się od scrapoholizmu... A zaraz za nim scarapozakupoholizmu. Bo przecież żadna scraperka nie przejdzie obojętnie obok promocji na przydasie. Było to kilka lat temu, a ja nie mogłam nie zamówić taśm, trymera, kolorowych kopert i innych dodatków. Sklep Tchibo spisał się wtedy na medal, a ja zostałam jego stałą klientką. Często do niego zaglądam i poluję na promocje ;-) Nie tylko te scrapowe!
I gdy nadarzyła się okazja, by zostać ambasadorką marki, nie mogłam odmówić.


Na dzień dobry dostałam kawę za 1zł, torbę na zakupy i zniżki. Skorzystałam od razu i kupiłam Humisi kurtkę na jesień ;)
Oprócz tego dostałam paczkę ambasadora, która baaaaardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Najpierw rozmiarem:


A potem zawartością:



W środku znaleźliśmy:

1. Radio łazienkowe odporne na zachlapania, z czujnikiem ruchu. Planuję wykorzystać je w kuchni :)


2. Karafkę 0,75l z aromatyzatorem na owoce i zioła:


Humisia od razu ją zgarnęła:


3. Tortownicę z pokrywką wyposażoną w uchwyt do przenoszenia:


4. Ogromną nieprzemakalną matę piknikową:


i pudełko, które na pewno wykorzystamy :)



Wy też możecie zostać ambasadorem TchiboCard. Co można zyskać?
- Darmowa dostawa każdego zamówienia
- Dedykowane oferty tylko dla Klubowiczów
- Zbierasz Ziarna Tchibo - za każde wydane 1 zł, otrzymujesz 1 Ziarno
- Zniżki nawet do 75% z Ziarnami Tchibo

 Jak to działa?


Więcej informacji znajdziecie TUTAJ.
 Jeśli nie macie okazji wybrać się do sklepu Tchibo, wystarczy zapisać się on-line TUTAJ.

Pozdrawiam,
Huma

p.s. W ten weekend w Tchibo promocja -25% ;-)

23.09.2016

Przedszkolne książeczki

Hej kochani! Dawno nas tu nie było, co nie znaczy, że próżnowaliśmy. Wręcz przeciwnie! Sporo się działo za sprawą projektu BLISKO(s)TWORY, ale nie o tym dziś chciałam. Na to przyjdzie pora ;-)
W ostatnim czasie nasz Humiszak zasilił grono przedszkolaków. Przygotowywaliśmy się do tego wydarzenia długo, matka przeżywała (i do dziś tak jest) chyba bardziej niż dziecię, ale nic to. Jeszcze się adoptujemy do nowego środowiska, a pomaga nam w tym między innymi literatura.



1. Rok w przedszkolu, Przemysław Liput, wyd. Nasza Księgarnia


Książka, którą jednym słowem opisać można: REWELACYJNA! Zachwyca totalnie i nie tylko mnie, zwariowaną mamuśkę, ale również Humka. Na pierwszej rozkładówce poznajemy bohaterów, którymi są dzieci z przedszkola. Krótka charakterystyka każdego z nich pozwala zapoznać się z grupą. Tam również poznajemy panią nauczycielkę oraz pana 'złotą rączkę'. Kolejne strony, to przepiękne ilustracje, obrazujące różne przedszkolne wydarzenia: pasowanie na przedszkolaka, 11 listopada, święta Bożego Narodzenia, itd. W każdym można się zatracić i odszukiwać interesujące szczegóły. Duża,kartonowa oprawa jest bezpieczna, gdy tak jak u nas, po książki równie często sięga Humisia. Polecamy jak najbardziej!



2. W przedszkolu. Obrazki dla maluchów, Emilie Beaumont, Nathalie Belineau, wyd. Olesiejuk



Książka, po którą częściej sięga Humisia niż Humek. Proste rysunki wprowadzają maluchy w świat przedszkola. Na stronach znaleźć można różne scenki dotyczące przedszkolnego życia: posiłki, korzystanie z toalety, ubieranie się. Znaleźć można nawet instrukcję, jak w sprytny sposób poradzić sobie z ubraniem kurtki ;-) Na pewno może być podstawą do rozmów o przedszkolu, bo wiedzę z niej należy przełożyć na polskie realia.



3. Tupcio Chrupcio. Przedszkolak na medal, Eliza Piotrowska, wyd. Wilga


Tupcio Chrupcio, którego znamy z innych opowiadań, tym razem ma zostać przedszkolakiem, ale nie bardzo mu się to podoba. W końcu sam się przekonuje, że w przedszkolu jest interesująco i może tam spotykać się z przyjaciółmi. Krótka historia to zatem o tym, jak mała myszka na własnej skórze przekonuje się, że warto. Bo jak mama mówi, to nie można od razu jej uwierzyć, trzeba sprawdzić ;-) Czy nie brzmi znajomo? :) Podoba mi się pozytywne przesłanie książki i to, że mama zaakceptowała uczucia synka i nie zabrała go do przedszkola mimo jego sprzeciwu.



A co Wy możecie nam jeszcze polecić w temacie przedszkola?



Wpis powstał w ramach projektu Przygody z książką.

Huma

28.06.2016

Nasze Blisko(s)tworowe zabawy, część 1

Zakończyła się pierwsza edycja projektu Blisko(s)twory. Cieszę się z każdej osoby, która dołączyła i postanowiła bawić się ze swoimi dziećmi. I choćbyś wykorzystał tylko jeden pomysł, to i tak warto. Warto, bo wspólnie spędzony czas jest najpiękniejszy :)
Chciałabym pokazać Wam, jak my bawiliśmy się w projekcie. TUTAJ znajdziecie nasze wprowadzenie.

Temat 1: Nasza Rodzina
1. Na wielkich arkuszach papieru odrysowałam dzieciaki i przystąpiliśmy do ozdabiania:








2. Drzewo genealogiczne: Humek odbił łapki na papierze, dokleił pień i nasze zdjęcia. Dodaliśmy również naklejki gałązki i napis (Family Portraits, TE :)):





Temat 2: Zabawy na powietrzu:
3. Sami zrobiliśmy płyn do baniek mydlanych i patyki z włóczką. Krzywe, ale frajdę sprawiły nie tylko dzieciom (nie wiem nawet, czy my z Paskudem nie bawiliśmy się lepiej :P):



4. Powtórzyliśmy naszą ubiegłoroczną zabawę z malowaniem na folii, tym razem Humisia mogła towarzyszyć bratu:






5. Napełniliśmy baloniki wodą i dzieciaki przerzucały je z miski do miski, rzucały, turlały i sprawdzały ich wytrzymałość ;)







Wkrótce druga część relacji :)
Huma z ekipą